Kocham Biskupice

sobota, 7 maja 2016

Nowe place zabaw w Biskupicach: Jeden gotowy, budowa pozostałych ruszy we wrześniu [ZDJĘCIA]

fot. Przedszkole nr 27 w Zabrzu-Biskupicach
Wywalczone przez biskupiczan w zabrzańskim budżecie obywatelskim place zabaw powoli nabierają realnego kształtu. Na pierwszym z nich, przy Przedszkolu nr 27, dzieci już się bawią. Pozostałe są w fazie projektowej, a budowa ma ruszyć z końcem lata.

W czwartek, 5 maja oddano do użytku pierwszy z czterech placów zabaw, jakie powstaną w Biskupicach w ramach drugiej edycji budżetu obywatelskiego. 

poniedziałek, 2 maja 2016

Mikołaj, co do snu Biskupicom mruczy... [WIDEO]

Co wieczór, gdy milknie zgiełk ulicy Bytomskiej, gdy opada kurz, a księżyc błyska na nas swoją łysiną... w Biskupicach dzieje się coś dziwnego. Nie sposób to zobaczyć. Trzeba raczej nadstawić ucha! W całej dzielnicy, przez wiele godzin słychać bardzo głośny niski dźwięk. Niektórzy nazywają go "buczeniem". I faktycznie, coś buczy. 

Głośne "buuuuuuu" niesie się po dzielnicy jak we wnętrzu pudła gitary. Niski wibrujący ton "odbija się" od ścian bloków i kamienic, wgryzając się w uszy próbujących zasnąć mieszkańców. Co sprytniejsi używają stoperów, starsi na pewno już dawno przywykli.

piątek, 25 marca 2016

Lidl w Biskupicach, ruszyły roboty ziemne [ZDJĘCIA]


Z początkiem Wielkiego Tygodnia Biskupice zelektryzowała długo oczekiwana wiadomość. Na działce u zbiegu ulic Kasprowicza i Bytomskiej rozpoczęto budowę sklepu Lidl.

Informację, z niedowierzaniem, przekazywali sobie pocztą pantoflową naoczni świadkowie.

Faktem jest, że od decyzji o zakupie działki do rozpoczęcia prac budowlanych minęły niemalże dwa lata i wielu mieszkańców Biskupic powątpiewało, że sklep w ogóle powstanie.

Tymczasem, na ogrodzeniu terenu budowy zawisła żółta tablica, a na niej informacja: "Pawilon handlowy wraz z wjazdem, parkingami, infrastrukturą techniczną oraz dwoma pylonami".

Według niepotwierdzonych informacji, budowa może zakończyć się już za niespełna pół roku.

Równolegle z informacją o budowie sklepu Lidl pojawiły się powtarzane od lat opinie, że wraz z uruchomieniem dyskontu w Biskupicach padną małe sklepy. Czy faktycznie tak będzie? Przekonamy się jeszcze w tym roku...

CZYTAJ TEŻ: Rada Dzielnicy Biskupice o włos od... likwidacji?





wtorek, 1 marca 2016

Rada Dzielnicy Biskupice o włos od... likwidacji? [RELACJA ze spotkania 1 marca 2016]

Dawno tego nie robiłem, ale ku uciesze niektórych członków rady, wpadłem na spotkanie posłuchać, co tam ważnego przygotowali dla Biskupic w najbliższym czasie. Jakież było moje zaskoczenie, gdy dowiedziałem się, że... radzie może grozić likwidacja. I to na rok przed wygaśnięciem kadencji!

Zacznijmy od tego, że na poprzednim spotkaniu radni musieli przełknąć gorzką pigułkę. 

Wypowiedzenie z funkcji skarbnika złożyła bowiem Justyna Kronstedt, która przez blisko trzy lata działała w tej roli rzetelnie i zgodnie z wszelkimi procedurami. Nie znam powodów dla których radna zrezygnowała z funkcji, ale jedno było w tym momencie pewne, pozostali radni stanęli oko w oko z poważnym problemem.

środa, 3 lutego 2016

Biskupice dwóch prawd: prezydent Zabrza i mieszkańców. Kto ma rację?

Prezydent Zabrza postrzega Biskupice przez pryzmat inwestycji i pozytywnych zmian, jakie dokonały się tu w ciągu ostatniej dekady. Mieszkańcy widzą odrapane i zagrzybione sienie, dziurawe boczne ulice, śmierdzącą hołdę i brak drogi do sąsiedniego Zaborza. Ani Małgorzata Mańka-Szulik, ani mieszkańcy nie słuchają się wzajemnie. Sytuacja wydaje się być beznadziejną.

Dzisiaj w sali Dzielnicowego Ośrodka Kultury w Biskupicach miało miejsce spotkanie z Prezydent Zabrza Małgorzatą Mańką...
Posted by Portal Biskupice on 3 luty 2016

Na zaproszenie Rady Dzielnicy uczestniczyłem dziś w spotkaniu z prezydent Zabrza, które zorganizowano w biskupickim domu kultury. Spotkanie kameralne: radni, dyrektorzy szkół i przedszkoli, przedstawiciele lokalnych grup, instytucji i kilku urzędników, łącznie nie więcej niż 30-40 osób.

Zaczęło się od kurtuazyjnych przemówień, podziękowań, kwiatów, znaczków z "Matką Boską Biskupicką"... Na stołach skromny poczęstunek. Atmosfera jeszcze w klimacie przełomu roku i świąt. Ot, doroczna tradycja spotkań prezydent z przedstawicielami dzielnic.

Prezydent: jest super!


Przy tej okazji Małgorzata Mańka-Szulik podzieliła się swoimi obserwacjami na temat naszych Biskupic. Zachwycała się, że tyle naprawiono i zmieniono na plus. 

Wśród sukcesów: Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla przy ul. Zamkowej pracujący nad tzw. błękitnym węglem, nowoczesny szpital położniczy i ginekologiczny, nowe torowisko tramwajowe, remont kanalizacji na Osiedlu Borsiga, ocieplenie styropianem domu kultury, a teraz także Gimnazjum nr 20.

- Ta lista pozytywnych spraw, które udaje się w Biskupicach realizować jest bardzo długa - mówiła z zadowoleniem prezydent Zabrza.

Zgromadzeni w sali domu kultury przedstawiciele mieszkańców nie wyprowadzali pani prezydent z tego, po części uzasadnionego, samozachwytu. Pewnie inaczej nie wypadało, wiele z tych osób podlega służbowo miejskim nadzorcom. Ale wierzcie mi, w prywatnych rozmowach nie wygląda to już tak idyllicznie. Oderwanie władz miasta od rzeczywistości, a optyka chociażby niektórych radnych dzielnicy to dwie zupełnie różne bajki.

Mieszkańcy: nie jest!


Co więc mamy po drugiej stronie? Na co skarżą się osoby, z którymi rozmawiam na ulicy, w szkole mojego syna, czy przez fanpage "Kocham Biskupice"?

Niedoinwestowane szkoły. Dziurawe ulice. Płonącą hołdę. Zaniedbane budynki mieszkalne (tak, te należące do miasta też!). Wulgarne napisy na elewacjach. Niewystarczającą liczbę patroli straży miejskiej oraz policji. Dzikie wysypiska. Problem smogu (część mieszkańców naszej dzielnicy pali w piecach śmieci, niestety...). 

Tak, również ta lista jest bardzo długa.

Jako że w Biskupicach chciałbym mieszkać jak najdłużej, to przyglądam się tym naszym sukcesom i problemom. Spotkanie w domu kultury było kolejnym, w którym obie strony, prezydent i mieszkańcy, nie słyszą się lub słyszeć się nie zamierzają. Takie spotkania są spotkaniami tylko z nazwy, bo tu nie ma żadnego zbliżenia poglądów, próby wzajemnego zrozumienia. Są odczyty, prezentacje i poklepywania po plecach.

Czy naprawdę nie może być inaczej? Czy oddychający smogiem mieszkańcy Biskupic powinni doceniać sukcesy wynalazców "błękitnego węgla"? Czy rodzice uczniów biskupickich szkół powinni cieszyć się z "termomodernizacji", gdy od dzieci słyszą, że w szkolnych toaletach brakuje... mydła? Czy kierowcy powinni docenić równiutkie torowisko tramwajowe, gdy na ul. Hutniczej czy Chrobrego można urwać zawieszenie? Czy prezydent Zabrza powinna przejmować się narzekaniami na wyziewy z hołdy, których w rodzinnych Kończycach, ani nawet w położonym o kilka kilometrów stąd ratuszu nie poczuje? Czy powinna zachwycać się wyremontowanymi kościołami, gdy domy mieszkańców straszą swoim wyglądem? Czy...?

Nie mam złudzeń. Perspektywy władz miasta, jak i zwykłych mieszkańców to dwie na tyle różne melodie, że nigdy nie zagramy wspólnego koncertu. Miasto lubi spektakularne sukcesy, którymi można chwalić się na zewnątrz. A my? My chcemy względnego porządku w dzielnicy.

Przy okazji dzisiejszego spotkania przypomniało mi się to ubiegłoroczne, na które zaproszono wszystkich mieszkańców Biskupic. Pytaliśmy o różne istotne dla dzielnicy sprawy, a sam zapytałem urzędników o losy planowanej od lat drogi Biskupice-Zaborze. Pani Szulik osobiście zapewniała, że odpowiedzi udzielą pisemnie jej współpracownicy. Odpowiedź nigdy nie dotarła do mnie, ani do Rady Dzielnicy.

Halo? Tu Biskupice. Nie słyszymy się, Pani Prezydent!

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Czy wiecie, że w Biskupicach mieszkała... czarownica?

fot. pixabay.com, licencja CC0
Jest rok 1927, najdalej 1928. Przed drzwiami skromnego biskupickiego mieszkania 70-letniej wdowy ustawiają się długie kolejki. Kobieta ma niezwykły dar widzenia przyszłości, przepędzania złych duchów i leczenia. Jest czarownicą.

Kto nie chciałby poznać przyszłości (choćby tej najbliższej)? Kto nie chciałby cieszyć się nieustannym zdrowiem? Kto...? No właśnie. Jeśli przejrzycie ogłoszenia we współczesnej prasie czy w internecie, pełno tu reklam wróżek, wróżbitów i uzdrowicieli. Mamy przeddzień roku 2016, ale najwyraźniej niewiele zdążyliśmy się odróżnić od mieszkańców Śląska sprzed niemal stu lat...

W styczniu 1928 roku w czasopiśmie "Katolik" (numer 11) ukazała się zdawkowa notatka na temat pewnego procesu sądowego, w którym o oszustwa oskarżono wdowę z Biskupic o nazwisku na literę "R".